piątek, 19 lutego 2016

Parzy mnie codzienność...

Tabuny myśli, które w nocy majaczyły w głowie
ustępują porannemu myciu zębów i ścieleniu łóżek.
Pora wracać i udawać, że o to właśnie chodzi.
O zasłane łóżko i porządek w szafce.
O jajecznicę z szynką i wyprasowaną pościel.
Nie ma czasu na nic.
Ciągle szybciej i szybciej.
Życie ucieka jak obrazy za oknem pośpiesznego.
Tylko czasem gdzieś mignie przedstawienie w teatrze,
wspólny wypad za miasto...
Nic z tego, pociąg nie przystaje na podrzędnych stacjach.
Łzą na policzku żegnam te pragnienia,
które wiatr rozwiał w otwartym oknie wagonu.
Łza zdążyła już wyschnąć.
Stacja pierwsza - narodziny,  ostatnia - śmierć.
Tylko po drodze nerwowo sprawdzam zegarek,
czy aby zdążę dojechać na czas...




Witam Wszystkich ponownie, po dość długiej przerwie, wielu zawirowaniach i zmianach. Mam nadzieję, że będziecie razem ze mną znowu uczestniczyć w codzienności, która często parzy ale nie raz też pachnie cukrową watą...
Już wkrótce zapraszam serdecznie do zapoznania się z relacją z wyprawy w pewne niesamowite i cudowne miejsce.  Mam nadzieję, że Wam się spodoba i zachęci do jego eksploracji.


sobota, 21 grudnia 2013

Świątecznie w Krakowie.


   Wybrałam się na wieczorny spacer po Krakowie, aby poszukać inspiracji świątecznych.
Oczywiście odwiedziłam jarmark świąteczny na Rynku, ale szczerze pisząc nic nie przykuło mojej uwagi. Grille, beczki z grzańcem, lizaki ,serca odpustowe, miecze. topory strasznie mnie rozpraszały. 

Według mnie w tym roku mało jest straganów oferujących klasyczne bożonarodzeniowe ozdoby, a szkoda...





środa, 4 grudnia 2013

Coraz bliżej święta...


Oświetlona karczma robi wrażenie szczególnie o zachodzie słońca...

Takie cuda tylko w Kryspinowie - Karczma Rohatyna.

wtorek, 26 listopada 2013

Nadciąga zima i wraz z nią problem bezdomnych.

   Podczas niedzielnego spaceru po Lesie Wolskim, zauważyłam śpiących bezdomnych w szałasie na Polanie Pod Dębiną.
   Pamiętacie? W zeszłym roku byliśmy świadkami, jak bezdomni chyba przez dwa tygodnie (może dłużej) nocowali pod klasztorem Sióstr Norbertanek.
Hmm, nadciąga zima i wraz z nią problem bezdomnych...


Sen to spokojny, bo w lesie spokój i cisza, a i szałas monitorowany. W takim miejscu można śnić o ciepłych, egzotycznych krajach, gdyż Las Wolski, to wyjątkowe miejsce, w którym widok swojskiego dzikiego ryja miesza się rykiem lwa i zapachem hieny...

poniedziałek, 11 listopada 2013

Święto Niepodległości - Kraków 2013


To już 95 rocznica odzyskania niepodległości. Czas leci nieubłaganie do przodu. Liczyłam, że ta 95 rocznica będzie inna niż wszystkie, taka normalna, radosna - biało-czerwona. Że będzie bez polityki, bez POPISów. No i teoretycznie nie myliłam się...

Czy tak udekorowana ulica przypomina nam o naszym święcie?



Czy te Węgierskie flagi, które były wszechobecne, mają nam przypomnieć o odzyskaniu niepodległości?


Oczywiście było też wszystko to, co zwykle jest w tym dniu powinno być, czyli msza, przemarsz wojsk, składanie kwiatów przed pomnikami, nagradzanie oraz wspólne śpiewanie.

Zapraszam do fotorelacji.