niedziela, 6 stycznia 2013

3 złote od psiego ogona.

Od 1.01.2013 mamy na terenie naszego kochanego Krakowa nowy podatek - podatek od posiadania psa. Obecna opłata nie jest wysoka i wynosi tylko 3 zł. miesięcznie, co daje nam jedyne 36 zł. rocznie.
Istotną informacją jest to, że 99% kwoty tego podatku otrzymuje Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Krakowie, wspomagając jego działalność. Pozostały 1% trafia do szkatuły miasta.
I choć wielu posiadaczy psiaków będzie protestować, że jest to kolejne wyciąganie pieniędzy z ich kieszeni, to według nas, czyniąc to, nie będą mieli racji, ponieważ cel jest szczytny bowiem związany z pomocą dla tych stworzeń, które nierzadko zostały skrzywdzone i porzucone przez swoich braci, ponoć bardziej rozwiniętych na szczeblu ewolucji.
Pamiętajmy również o tym, że Straż Miejska może nas sprawdzić na spacerku, albo sąsiad zaprosi ich w naszym imieniu do nas w odwiedziny.






Dobrze, to teraz trochę suchych faktów do przeczytania.

Gdzie płacimy i w jakim terminie ?
  • Opłatę wnosimy w kasie biura Krakowskiego Towarzystwa Opieki na Zwierzętami w Krakowie przy ul. Floriańskiej 53 od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 15:00 wyjątek stanowi wtorek, gdzie kasa czynna jest w godzinach od 11:00 do 17:00. 
  • Opłata jest płatna bez wezwania, jednorazowo w terminie do dnia 31 maja br., a w przypadku nabycia psa w trakcie roku podatkowego opłata za ten rok jest płatna nie później niż w ciągu 14 dni od dnia wejścia w posiadanie psa.
Kto jest zwolniony z opłaty ?


Z mocy ustawy opłaty od posiadania psów nie pobiera się od:
  • Członków personelu przedstawicielstw dyplomatycznych i urzędów konsularnych oraz innych osób zrównanych z nimi na podstawie ustaw, umów lub zwyczajów międzynarodowych, jeżeli nie są obywatelami polskimi i nie mają miejsca stałego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – pod warunkiem wzajemności;
  • Osób zaliczonych do znacznego stopnia niepełnosprawności w rozumieniu przepisów o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych – z tytułu posiadania jednego psa;
  • Osób niepełnosprawnych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2008 r. Nr 14, poz. 92, z późn. zm.9)) – z tytułu posiadania psa asystującego;
  • Osób w wieku powyżej 65 lat prowadzących samodzielnie gospodarstwo domowe – z tytułu posiadania jednego psa;
  • Podatników podatku rolnego od gospodarstw rolnych – z tytułu posiadania nie więcej niż dwóch psów.

Z mocy uchwały od opłaty zwalnia się:
  • Posiadanie psów wziętych z krakowskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt;
  • Posiadanie psów trwale oznakowanych czipem/mikroprocesorem bądź tatuażem, pod warunkiem zgłoszenia i udokumentowania tego faktu inkasentowi opłaty;
  • Posiadanie psów chirurgicznie wysterylizowanych lub wykastrowanych, pod warunkiem zgłoszenia i udokumentowania tego faktu inkasentowi opłaty;
  • Posiadanie psów do 8-go miesiąca życia.


Jakie dokumenty należy mieć ze sobą podczas rejestracji, aby zgłosić uprawnienie do zwolnienia z opłaty ?

W celu zgłoszenia uprawnień do skorzystania z ww. zwolnień należy w Krakowskim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami ul. Floriańska 53 przedłożyć następujące dokumenty:



1. Osoby przynależące do grupy o znacznym stopniu niepełnosprawności w rozumieniu przepisów o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych powinny przedstawić: 
  • orzeczenie o stopniu niepełnosprawności,
  • dowód osobisty właściciela psa.

2. Osoby niepełnosprawne w rozumieniu przepisów o rehabilitacji zawodowej
i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych – z tytułu posiadania psa asystującego powinny przedstawić:
  • certyfikat potwierdzający status psa asystującego, wydany przez podmiot prowadzący szkolenie psów asystujących, znajdujący się w rejestrze podmiotów uprawnionych do wydawania certyfikatów,
  • dowód osobisty właściciela psa.

3. Osoby w wieku powyżej 65 lat prowadzące SAMODZIELNIE gospodarstwo domowe powinny przedstawić:
  • wypełnione przez właściciela psa oświadczenie o samodzielnym prowadzeniu gospodarstwa domowego (druk do pobrania, bądź oświadczenie napisane odręcznie),
  • dowód osobisty właściciela psa.

4. Podatnicy podatku rolnego od gospodarstw rolnych powinni przedstawić:
  • decyzję w sprawie podatku rolnego lub łącznego zobowiązania podatkowego opłacanego przez właściciela psa,
  • dowód osobisty właściciela psa.

5. Właściciele psów nabytych w krakowskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Rybnej 3 powinni przedstawić:
  • umowę adopcyjną,
  • dowód osobisty właściciela psa.

6. Właściciele psów trwale oznakowanych czipem/mikroprocesorem bądź tatuażem powinni przedstawić:
  • kopię wniosku właściciela psa o wykonaniu elektronicznego oznakowania psa,
  • kopię metryki psa z numerem tatuażu,
  • dowód osobisty właściciela psa.

7. Właściciele psów poddanych zabiegowi sterylizacji lub kastracji powinni przedstawić:
  • zaświadczenie od weterynarza o przeprowadzonym zabiegu lub książeczkę zdrowia psa z wpisem o zabiegu,
  • dowód osobisty właściciela psa.

No i na koniec - podstawa prawna:

  • Ustawa z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz.U. z 2010 r., Nr 95, poz. 613 ze zm.)
  • Uchwała Nr L/663/12 Rady Miasta Krakowa z dnia 27 czerwca 2012 r. w sprawie opłaty od posiadania psów.


czwartek, 3 stycznia 2013

Noworoczne postanowienia

Cytując Marka Twaina "Pogłoska o mojej śmierci była przesadzona" chcemy wszystkich naszych drogich czytelników poinformować: Jesteśmy cali i zdrowi - przynajmniej przez jeszcze jakiś czas.

Ostatnie dwa miesiące były ciężkie dla nas, co odbiło się na naszym blogu. Uciekło nam wiele ciekawych tematów, o których chcieliśmy napisać. No cóż...
Ale jest nowy 2013 rok i zgodnie z tradycją należy podjąć noworoczne postanowienia.
Czerwona Skarpeta postanawia :
- pisać systematycznie
- wyszukiwać ciekawe tematy
- informować o interesujących inicjatywach, spotkaniach, wydarzeniach
- promować nasz region
- pisać o sprawach, które nas bulwersują.

Postanowienia ambitne i mamy nadzieję, że uda się je realizować.

Zapraszamy do przyłączenia się do naszego bloga i powiększenia grona czytelników
Jeżeli macie jakieś ciekawe informacje, piszcie na adres:  red.skarpeta@gmail.com

Wszystkiego Dobrego z Nowym Rokiem !!!

niedziela, 23 grudnia 2012

Życzenia świąteczne dla naszych czytelników


Jutro Wigilia Bożego Narodzenia, ale już teraz można poczuć zapach świątecznych ciast i aromat gotującego się kompotu z wędzonych śliwek.
Pozwalamy sobie złożyć wszystkim naszym drogim czytelnikom, życzenia świąteczne :


Na scęście, na zdrowie, na to Boze Narodzenie
Coby sie wom darzyło syćko boskie stworzynie
W kumorze, w oborze - wsyndyl dobrze
Coby sie wom darzyły kury cubate, gęsi siodłate
Cobyście mieli telo wołków kielo w dachu kołków

A prezynty łod Gwiozdora
Niechaj Gwiozdór sypnie zez wora
Tyle niechby się sypało
Że Łe jery!
Z ty radochy Wos zatkało

Pëszné żëczbë Wóm skłôdóm
W nen Gòdów swiątëchny czas!

Życzy Czerwona Skarpeta

niedziela, 18 listopada 2012

Cudze chwalimy, czyli kilka zdań o sympatycznym staruszku.


   O tym, że cudze chwalimy a swego nie znamy napisano całe tony  i aż dziw bierze, że żadna z organizacji zielonych jeszcze nie protestuje, że tyle drzew poszło na marne. Wyprzedzając ewentualne uderzenie, decyduję się dodać kilka zdań od siebie w powyższej kwestii, ale na „elektronicznym papierze” wykorzystując prawdopodobnie energię odnawialną.
  Po 44. latach swabody, Dziadek Mróz wraz ze swoją armią kilkudziesięciu tysięcy pomocników opuścił nasz niereformowany kraj i powrócił do swojego rodzinnego Wielkiego Ustiuga. Radości było co niemiara. Poczciwa starowinka zostawiła nam w pożegnalnym prezencie tony złomu oraz hektolitry paliw sprytnie schowane pod ściółką w laskach co przy każdej bazie rosną – ech, taki kawalarz. I można było się spodziewać, że wszystko wróci do normy, że wyjdzie z podziemia nasz  Święty Mikołaj - biskup, internowany do naszych serc przez Dziadka Mroza. Za piękne, żeby było prawdziwe. Zgodnie z Prawem Murphy’ego, jeżeli coś się może nie udać – nie uda się na pewno i tak też w tym przypadku się stało.

  Zamiast biskupa, pojawił się równie sympatyczny co Dziadek Mróz starszy jegomość w czerwonym kubraczku, twarzowych gumiaczkach i pięknej czerwonej czapce z pomponem. Przybył na czele kilkusettysięcznej armii marketingowców. Spadł na nas niespodziewanie z nieba w swoich latających saniach napędzanych reklamą a dla niepoznaki zaprzęgniętych w sympatyczne jak on sam renifery. Ten dość otyły staruszek potrafi wcisnąć się wszędzie. Komin, nawet ten wąski od gazowego ogrzewania, nie stanowi dla niego najmniejszego problemu, aby pojawić się w twoim domu już od 3-go Listopada.  Przy pomocy milusiego czerwononosego renifera, wesołych skrzatów i seksownych Śnieżynek, zagnieżdża się w naszych mózgach robiąc z nich marketingową papkę – „najlepszy prezent pod choinkę, to środek dezynfekujący twój tron, zero kamienia i 99,9% mniej bakterii”, „Nowy mop dla twojej partnerki, to najlepsze co możesz jej dać”, „dla twojego dziecka super piesek, skręcony przez inne dziecko co nie pamięta kiedy spało ostatnio 5 godzin na dobę”. Same cudności pod warunkiem, że masz gotówkę albo duży debet.
 W ciągu 23 lat, uśmiechnięty staruszek wraz z okręconymi wokół palca mediami zmienił Dzień Świętego Mikołaja w mikołajki, doprowadził do tego, że nasz poczciwy Święty Mikołaj – biskup został wyrzucony z naszych serc i umysłów. Dlaczego? Dlatego, że wywodzi się z chrześcijaństwa?  Dlatego że ma znak krzyża na Infule? Oczywiście -  nie wypada, żeby w sklepie symbole religijne się pojawiały, bo może kogoś to urazić. Ale czy przystrojona choinka, to nie symbol ? czy Boże Narodzenie, to nie symbol? Czy Dzień Świętego Mikołaja, to też nie symbol religijny?
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma szans, aby Święty Mikołaj – biskup, był choć w połowie tak popularny jak jego nędzna kopia sklonowana w każdym hipermarkecie, ale starajmy się naszym pociechom utrwalać ten nasz wizerunek Świętego Mikołaja – biskupa, aby swego znały - ja tak robię.

niedziela, 11 listopada 2012

"Pod Wawelem" - 200 metrów świętowania.

   Najbardziej w świętach narodowych lubię pochody,a szczególne te 11. listopadowe, ale żeby nie było tak całkiem kolorowo, to ostatnio lubię tylko pierwsze 200 metrów takiego pochodu.
Należy otwarcie napisać i głośno przeczytać, że my - Polacy, mamy czym się chwalić i z czego być dumni.
Historię mamy ponad tysiącletnią, więc uzbierało się trochę spraw i rzeczy, które warto pokazać, tym co po tym łez padole dopiero parę lat biegają.
Dlatego też wraz z moją połówką biorę za łapę i jedno i drugie i idziemy im pokazać to co warto, aby w ich sercach i rozumach na stałe zagościło.
Pokazujemy im ułanów na koniach, podhalańczyków z orlimi piórami, górników i hutników, policjantów, kombatantów, harcerki i harcerzy. Machamy chorągiewkami nawet tym, którzy tydzień temu tatusiowi blokadę na koło założyli. Bijemy brawo - nie plujemy jak to się zdążyło przyjąć w te narodowe święto, jako nowa świecka tradycja, kultywowana po tych 200 metrach żywego patriotyzmu. 

  I nie piszę tego jako zwolennik którejś z opcji, lecz jako Polak, który pragnie, aby ten dzień był obchodzony godnie poprzez rozpamiętywanie minionej historii i tych naszych bohaterów narodowych, dzięki którym w ogóle możemy świętować. I głośno jak to tylko można napisać mówię stanowcze NIE wszystkim błaznom, krzykaczom i ukrytej opcji, której zależy na tym, abyśmy przykładali sobie wzajemnie pięść do nosa - nie czas i miejsce !!!
Mam ogromną nadzieję, że za rok cały pochód pokaże moim ukochanym, a nie jedynie pierwsze 200 metrów.